Jeszcze nie tak dawno był sparaliżowany. Wskutek nieszczęśliwego wypadku podczas

dziesięć minut po rozmowie telefonicznej wjechał na znajomy, popękany parking, zgasił
– Może Point Fermin? – zaproponowała i uśmiechnęła się lekko. Poczuł ukłucie w sercu.
Bentz bębnił palcami w okno wynajętego mustanga.
policjant nigdy nie prowadzi własnej sprawy. Bledsoe i bez tego jest na ciebie cięty.
nosie to, jak będzie wyglądała. A może zrobiła to w samochodzie, bo nie chciała, żeby córka
– Bentz.
– Nie ma sprawy, interesuje mnie tylko samochód. Naszym zdaniem posłużono się nim
którą się kochał. Corrine. To ona niosła śmierć i zniszczenie. To ona porwała O1ivię i chciała
O kontrolę.
Bosko.
Spocony opanował strach i kopnął je mocno.
Było coraz ciemniej, w tym dusznym pokoju brakowało mu tchu. Przejechał światłem
– Więc się umówmy. Jeśli Bentz wróci, dołączy do nas. Może. – Umilkła na chwilę. – A
zawracała sobie głowy fałszywym uśmiechem czy uściskiem i Bentz nie miał nic przeciwko

– Sobowtór. Prawdopodobnie.

– Bo w przeciwnym razie uganiasz się za duchem. Bentz się skrzywił. Czuł na sobie
– A niech mnie. Tylko tyle? Chcesz wiedzieć, co, moim zdaniem, chodziło jej po głowie?
rola słodkiej pielęgniarki.

oficjalny napis i numer posterunku; na drugiej przed laty pospiesznie nabazgrano numer

Nieważne. Bez względu na to, kim jest, ma złe zamiary.
Bentza w stronę drzwi na patio. Dirk nie ułatwia jej życia, o nie. Bentz, jak zauważyła, utykał
dreszcz, miał wrażenie, że ktoś obserwuje go w milczeniu. Odwrócił się szybko, lekko

Wiedziała też wariatka.

Podświadomie zapamiętał, że nie ma samochodu właściciela Spike’a. Pokusztykał do
udało się zatrzymać sprawcę. Montoya właśnie kończył raport, gdy zadzwonił Ralph Lee z
wpatrzony w wodę. Gdzie jesteś? Pokaż się, zaklinał w myślach kobietę, którą już raz